Upłynęło już zbyt wiele czasu.

Od ukończenia II wojny światowej upłynęły 72 lata. Według niektórych ludzi jest to argument, iż jakakolwiek sprawa odszkodowań jest już przeterminowana. Aby zrozumieć, że tak nie jest musimy sobie przede wszystkim uświadomić, że zbrodnie ludobójstwa zgodnie z prawem międzynarodowym, nie ulegają przedawnieniu.

Zbrodnicza okupacja niemiecka prowadzona była w latach 1939-1945, a ludobójstwo około 6 mln Polaków jest jednym z największych i najstraszliwszych w historii. Nie są to też kwestie zamierzchłe, kiedy nie istniały jeszcze traktaty międzynarodowe. Obowiązywała już w tym czasie np. Konwencja Haska z 1907 dotycząca praw i zwyczajów wojny lądowej.

Zatem wszystkie zbrodnie popełnione były w momencie gdy istniały już normy prawa międzynarodowego w tym zakresie.

Osób, które bezpośrednio doświadczyły koszmaru okupacji niemieckiej jest już w Polsce niewiele wg. rocznika statystycznego z 2015 r. osób powyżej 80 lat było nieco ponad 1,5 mln. Jednak wyrządzone szkody materialne (zniszczenie 38% kraju) odbudowywane były jeszcze przez kolejne pokolenia Polaków. Skutki tych zbrodniczych działań pociągnęły za sobą cywilizacyjne opóźnienie, które odczuwamy wszyscy jeszcze do dnia dzisiejszego, podczas gdy znaczna część niemieckich obywateli jest nadal ich beneficjentem. Albowiem setki niemieckich firm, które są podstawą gospodarki RFN, budowało swoją potęgę na ludobójstwie naszych obywateli i niszczeniu naszego kraju.

Odszkodowania za II wojnę światową nie pomogą już naszym zmarłym dziadkom i babciom, ale mogą  przyczynić się do tego, by nasze dzieci żyły w kraju większego dobrobytu. Warto o tym pomyśleć.