Polska nie ma szans na reparacje.

Wszystkie spory międzynarodowe zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych (szczegółowo opisane w rozdziale VI – Pokojowe Rozstrzyganie Sporów) powinno się  rozwiązywać środkami pokojowymi. Mogą to być działania dyplomatyczne (rokowania bezpośrednie i z pomocą krajów trzecich), działania sądownicze (zgłoszenie sporu do sądów arbitrażowych, lub do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości) albo też za pomocą procedury politycznej określonej w Karcie Narodów Zjednoczonych, gdzie Rada Bezpieczeństwa ONZ miałaby prawo wezwać strony sporu do rozwiązania go przy użyciu konkretnych środków.

Wchodzenie w pojedynkę  w spór prawny z partnerem wielokrotnie silniejszym gospodarczo, politycznie i militarnie, może wydawać się każdemu z nas działaniem z góry skazanym na przegraną. Dlatego też wskazane byłoby znalezienie sobie odpowiednich sojuszników, którzy stanęliby  po stronie polskiej.

Sojusznikami polskiego rządu powinno być nie tylko społeczeństwo polskie, ale również znaczna część obywateli innych krajów.  W tym celu warto by było wpłynąć na społeczeństwo międzynarodowe, kampaniami promocyjnymi i edukacyjnymi m. innymi poprzez organizacje pozarządowe. Powinniśmy szukać wsparcia na całym świecie, również w samym społeczeństwie niemieckim i wśród części polityków niemieckich (poprzez zaproponowanie daleko idącego kompromisu, który będą wstanie zaakceptować).  Warto wspomnieć chociażby brytyjską gazetę „Daily Mail”, która w jednym z artykułów napisała: „Jeśli jakikolwiek kraj na świecie zasługuje na reparacje wojenne, z pewnością jest to Polska”. Takie stwierdzenia mogą świadczyć o tym, że społeczeństwo międzynarodowe, mając świadomość prawdy historycznej i wszystkich faktów, stanie po stronie polskiej racji stanu.

Naturalnym sojusznikiem mogłyby okazać się również środowiska żydowskie, które od wielu lat domagają się od polskiego rządu pieniędzy w ramach tzw. restytucji mienia pozostawionego przez zabitych w Holokauście Żydów. Jakiekolwiek roszczenia z tego tytułu powinny być bowiem w 100% scedowane do spłaty rządowi Niemieckiemu.

Ponadto powinno się zachęcać indywidualnie polityków innych krajów (kongresmenów amerykańskich, czy parlamentarzystów w Unii Europejskiej) do poparcia Polski w tym sporze.  Obecna sytuacja geopolityczna mogłaby np. sprawić, że rządy USA, UK i kilka innych krajów mogłyby stanąć po stronie Polski.

Zatem szanse na uzyskanie reparacji istnieją, ale będą one tym większe im więcej będziemy mieli po swojej stronie sojuszników w sporze prawnym.