Kradzież tożsamości, czyli „rabunek polskich dzieci”.

Być może wielu z was słyszało o tzw. „Stolen Generations” czyli skradzionych pokoleniach. Jest to powszechnie przyjęta nazwa na określenie od 50 do 200 tysięcy dzieci Aborygenów, które w latach 1900-1970 zostały odseparowane od swoich rodziców przez władze Australijskie i poddane przymusowej asymilacji.

Podobne liczby od 50 do 200 tysięcy, dotyczą dzieci Polskich, które w okresie, nie 70 lat, a 6 lat, zostały pod przymusem odebrane polskim rodzicom i przewiezione do III rzeszy niemieckiej. Rabunek polskich dzieci był częścią szerokiego planu przesiedleńczo-germanizacyjnego tzw. ”Generalnego planu wschodniego”. Dzieci te uprowadzane były często po uprzednim zamordowaniu ich rodziców, w innych przypadkach odbierane były podstępem lub przemocą. Przesyłano je do specjalnych ośrodków, gdzie dokonywano selekcji rasowej. Te, które spełniały nazistowskie kryteria rasy aryjskiej takie jak błękitne oczy, czy blond włosy przekazywano rodzinom niemieckim. Natomiast te, które uznano za najmniej aryjskie zabijano wszelkimi metodami.

Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze uznał rabunek dzieci za zbrodnię ludobójstwa, natomiast konferencja UNESCO z 1948 uznała proceder rabunku i eksterminacji dzieci za zbrodnię przeciwko ludzkości.

Rząd niemiecki nigdy nie wypłacił jakichkolwiek odszkodowań ofiarom tego procederu.